⚠️ Wizji dla Piekarni Rajcherta! Weź udział w konsultacjach
Piekarnia Rajcherta to inwestycja na dekady, która potrzebuje wizji i odwagi. Oczekujemy, że powołana instytucja będzie w całości podporządkowana kulturze i pracy z lokalną historią. Grochów, Kamionek i cała Praga-Południe zasługują na nowoczesne miejsce, które będzie realizowało taką misję.
Rozmowy o Piekarni Rajcherta nie da się sprowadzić do kilku zamkniętych pytań, na których oparto na szybko zorganizowane konsultacje. Funkcja tak ważnego zabytku nie może zostać rozmyta w licznych zadaniach kompletnie niezwiązanych z kulturą. Nie chcemy, by było to kolejne w dzielnicy miejsce pozbawione wizji. Obawiamy się, że Piekarnia Rajcherta podzieli los Centrum Lokalnego Kamionek, gdzie zamiast autentycznego wsparcia dla tradycyjnego bazaru za 9 milionów złotych postawiono kilka kontenerów, które po roku zostały zdemontowane.
Chcesz, by Piekarnia Rajcherta była nowoczesną instytucją? Oczekujesz zmian w lokalnej polityce kulturalnej? Weź udział w konsultacjach! Przygotowaliśmy odpowiedzi, które pomogą wziąć w nich świadomy udział.
Chcesz, by Piekarnia Rajcherta była nowoczesną instytucją? Oczekujesz zmian w lokalnej polityce kulturalnej? Weź udział w konsultacjach! Przygotowaliśmy odpowiedzi, które pomogą wziąć w nich świadomy udział.
Pytanie 4. Czego najbardziej brakuje Ci w Twojej okolicy, biorąc pod uwagę działania społeczne i kulturalne?
Odpowiedź: ☑ Czegoś innego
Na Pradze-Południe brakuje mi postrzegania kultury jako narzędzia debaty i ekspresji, a nie tylko rekreacji i rozrywki. Na Grochowie i Kamionku brakuje instytucji, w której kultura byłaby przestrzenią do dyskusji o ważnych sprawach społecznych i budowania lokalnej tożsamości. Zamiast tego dominują formaty nastawione na rekreację i rozrywkę. To dzielnica bez kina studyjnego, publicznych instytucji pracujących z lokalną historią i rozwijających wspólne wizje przyszłości.
Piekarnia Rajcherta powinna stać się miejscem otwartym i włączającym różne grupy w tworzenie kultury. Zależy mi, by w dzielnicy powstało miejsce budowania lokalnej tożsamości i postaw odpowiedzialności za przyszłość. Chcę, by rozwijały się tutaj relacje i społeczności, edukowano i dyskutowano na bieżące tematy społeczne i polityczne. Szansa na wykorzystanie kulturotwórczego i miastotwórczego potencjału Piekarni Rajcherta przy okazji zmian na Rondzie Wiatraczna nie powtórzy się przez dekady.
Pytanie 7. Co jeszcze chciał(a)byś tam robić? Opisz swoją propozycję.
Odpowiedź: Chcę, by instytucja powołana w Piekarni Rajcherta była miejscem nowoczesnej i zaangażowanej kultury, a nie kolejnym punktem oferującym powierzchowną rozrywkę i zajęcia rekreacyjne. Fitness, wellness czy zajęcia taneczne z powodzeniem realizują inne podmioty w okolicy Ronda Wiatraczna.
Stanowczo sprzeciwiam się sprowadzeniu Piekarni Rajcherta do roli food hallu, food courtu czy modnych lokali dla elit. Funkcja tego unikalnego zabytku nie może zostać rozmyta. Oczekuję instytucji o jasnej, kulturotwórczej i miastotwórczej wizji, współtworzonej z lokalnymi grupami nieformalnymi i organizacjami pozarządowymi, które dziś nie znajdują w dzielnicy systemowego, przemyślanego wsparcia.
W nowej instytucji chcę: 1. Odkrywać lokalną historię społeczną, współtworzyć projekty artystyczno-społeczne i brać udział w dyskusjach, debatach i działaniach przywracających pamięć o unikalnym dziedzictwie Pragi-Południe. Chcę w tym miejscu poznawać historię kibucu zorganizowanego wokół koncepcji wspólnotowego życia, osiedla opartego na idei miasta-ogrodu Kolonia Praussa czy społecznego dziedzictwa Zakładów Przemysłu Odzieżowego „Cora”. Obecnie tego typu zagadnieniami zajmują się wyłącznie pojedyncze osoby, grupy nieformalne i organizacje pozarządowej, a lokalne instytucje nie podejmują tych tematów.
2. Działać w przestrzeni uwzględniającej osoby dorosłe i młodych dorosłych. To grupy niemal całkowicie pomijane w ofercie kulturalnej władz dzielnicy.
3. Oglądać ambitne kino w ramach kina studyjnego, którego na Pradze-Południe dramatycznie brakuje. Dzielnicowe kino o wieloletniej tradycji i wspaniałej architekturze funkcjonuje jako komercyjny sklep, co pokazuje, jaki jest stosunek do lokalnego dziedzictwa.
Pytanie 8. Na parterze budynku planujemy utworzyć punkt z gastronomią. Jakie cechy powinno mieć takie miejsce?
Odpowiedź: ☑ Inne
Kategorycznie odrzucam pomysł stworzenia tu food hallu, food courtu czy modnych lokali dla elit, które przyspieszą gentryfikację i zepchną kulturę na dalszy plan. Piekarnia Rajcherta w całości powinna służyć kulturze i działaniom społecznym. Jeśli w ogóle zostanie dopuszczony tu jakikolwiek punkt gastronomiczny, może on mieć wyłącznie charakter pomocniczy, niekomercyjny i prowadzony na zasadach ekonomii społecznej.
Rondo Wiatraczna dysponuje już bogatą i w zupełności wystarczającą ofertą gastronomiczną — od sieciówek po jadłodajnie. Funkcja tak ważnego zabytku nie może zostać rozmyta i podporządkowana zyskowi.
Pytanie 14. Dzięki za wypełnienie ankiety! Chcesz coś jeszcze dodać na koniec?
Odpowiedź: Chcę podkreślić, że Piekarnia Rajcherta to inwestycja na dekady, która wymaga odważnego i nowoczesnego spojrzenia. Apeluję do jednostki prowadzącej te konsultacje o głęboką analizę lokalnego kontekstu i barier, z jakimi mierzy się kultura na Pradze-Południe ze strony władz dzielnicowych.
Głównym problemem naszej dzielnicy jest skrajnie ograniczony, anachroniczny sposób myślenia lokalnych władz o tym, czym są kultura i dziedzictwo. Podczas gdy nowoczesne instytucje takie jak Ośrodek Kultury Ochoty OKO, Wolskie Centrum Kultury czy Żoliborski Dom Kultury, których zazdrościmy innym dzielnicom, stawiają na relacyjny charakter działań oraz podmiotowość mieszkańców i mieszkanek, władze Pragi-Południe sprowadzają kulturę do powierzchownej, estradowej rozrywki oraz zajęć fitness i wellness.
Grochów, Kamionek i cała Praga-Południe była obszarem rozwoju idei i praktyk, które wyprzedzały swój czas. To tutaj w latach 20. i 30. XX wieku działał kibuc zorganizowany wokół koncepcji wspólnotowego życia. To tutaj w połowie lat 20. XX wieku powstała Kolonia Praussa, czyli osiedle oparte na idei miasta-ogrodu, z zabytkowym domem Kazimierza Pużaka. To tutaj na początku lat 70. otwarto welodrom RKS „Orzeł”, ówcześnie najnowocześniejszy tor kolarski w Polsce. Wreszcie to tutaj w Zakładach Przemysłu Odzieżowego „Cora” Akademia Ruchu angażowała robotnicze środowisko w działania performatywne, przełamując bariery między kulturą a życiem codziennym. Część tych miejsc albo już nie istnieje, albo każdego dnia popada w ruinę. Obecnie tym dziedzictwem zajmują się wyłącznie pojedyncze osoby, grupy nieformalne i organizacje pozarządowe. Niektóre z nich przenoszą swoją działalność do innych dzielnic, ponieważ nie znajdują wsparcia w lokalnej władzy. Ta zdaje się nie zauważać, jak szerokim zjawiskiem stała się kultura.
Oczekuję, że instytucja kultury, która powstanie w Piekarni Rajcherta, będzie pierwszą dzielnicową instytucją powołaną w nowoczesnym duchu, która zajmie się tymi aspektami lokalnej historii.